Ella
W chwili, gdy mój wzrok padł na rodziców wchodzących do wielkiej sali, poczułam, że mogę oddychać nieco swobodniej.
Wyrywając się z uścisku Logana, kluczyłam przez labirynt bywalców salonów i mafiosów, aż do nich dotarłam.
– Tato, mamo – przywitałam się, a moje ramiona splotły się wokół nich w przelotnym uścisku, który sprawił, że wszystkie moje zmartwienia zniknęły, nawet jeśli tylko na mome






