Ella
Stałam sparaliżowana w ustronnej części ogrodu, skąpana w nikłym blasku wiszących lampionów, które nie zdołały rozproszyć chłodu pełznącego mi po plecach. Marina stała za mną, a zimny metal jej noża wbijał się w moją szyję. Czułam się uziemiona, zagubiona bez siły mojej wilczycy i całkowicie samotna.
"O co w tym wszystkim chodzi, Marino?" zapytałam, starając się opanować głos najlepiej jak po






