Ella
Logan i ja leżeliśmy na matach do ćwiczeń, a nasze oddechy stawały się ciężkie i chrapliwe. Dopiero co trenowaliśmy na tych samych matach, ćwicząc walkę wręcz, ale nasze usta i języki toczyły teraz własną bitwę.
Usiadłam okrakiem na Loganie, przygwoździwszy go pod sobą. Czułam, jak uśmiecha się na moich wargach; odsunęłam się, posyłając mu ostrzegawcze spojrzenie, które było raczej przekomarz






