Logan
Ryk silnika mojego samochodu stanowił grzmiące tło dla rozgrywającego się wokół mnie chaosu. Ulice miasta rozmywały się, gdy pędziłem w stronę toru wyścigowego, a każdy mój instynkt krzyczał, że tam właśnie znajduje się Ella. Mój wilk był w pełnej gotowości, zjeżony tą samą pilną potrzebą, która i mnie ogarniała.
– Szybciej, Logan, gliny nadjeżdżają! – ponaglał mój wilk, a jego głos bezustan






