Ella
Sala weselna była wypełniona miękkim, ciepłym blaskiem setek świec, a przestrzeń wypełniały dźwięki łagodnej muzyki. To było dokładnie to, czego pragnęliśmy. Konsultantka ślubna przeszła samą siebie.
– Co myślisz? – zapytał Logan, trzymając mnie za rękę, gdy przechadzaliśmy się po sali. – Niezła impreza, co?
Nie mogłam powstrzymać śmiechu. – Delikatnie powiedziane – odparłam, podziwiając pięk






