Ella
Wesele trwało w najlepsze, powietrze wypełniał łagodny dźwięk muzyki, brzęk sztućców i kieliszków z szampanem oraz przyjemny gwar gości. To była też idealna noc; słońce już zaszło, a powietrze na zewnątrz ochłodziło się do przyjemnej temperatury, podczas gdy świerszcze i cykady śpiewały swoją pieśń.
Idąc ramię w ramię z Loganem, podeszliśmy do wielopiętrowego tortu weselnego. Był niewiarygodn






