Moana
Moje oczy rozszerzyły się na widok Edricka, ale jednocześnie moje ciało się rozluźniło ze świadomością, że jest tutaj, aby – miejmy nadzieję – nam pomóc. Zerknął na mnie, lecz ewidentnie nie chciał, by ktokolwiek wiedział, że jesteśmy tu razem, po czym podszedł do recepcji.
– Czy jest tu jakiś problem? – zapytał recepcjonistkę.
– Tak, panie Morgan – powiedziała, wskazując na mnie. – Ta kobie






