**Aiden**
Musiało być po drugiej w nocy, kiedy zaczęło się to walenie do drzwi.
Obudziłem się z przyspieszonym tętnem, zdezorientowany, z pościelą owiniętą wokół nóg. Ostatnią rzeczą, jaką pamiętałem, był sen – coś ciężkiego, pozbawionego twarzy, coś, co pozostawiało cię wstrząśniętym bez wiedzy dlaczego. Potem dźwięk rozległ się ponownie, ostry i desperacki, wyrywając mnie z mgły.
Ktoś stał pod m






