**Noah**
To miał być wielki dzień. Ten rodzaj dnia, który wyobrażasz sobie przez całe życie – światła stadionu, relacja w telewizji, skandujące tłumy, rodzaj ekscytacji, który sprawia, że czujesz się nietykalny. Wilki jechały do Houston na mistrzostwa, a wszyscy w mieście zachowywali się tak, jakby samo słońce wzeszło tylko po to, by patrzeć na nasz wyjazd. Głosy echem odbijały się na korytarzach,






