Powietrze na parkingu za lodowiskiem było lodowate, wżerało się w skórę Declana, gdy ten wlókł się w stronę swojego samochodu. Trening hokejowy był intensywny, a wyczerpanie dawało mu się we znaki. Gdy zbliżał się do auta, zauważył Zane'a zaledwie kilka metrów dalej.
Declan prawie dał sobie z tym spokój, ale wtedy dostrzegł kolejną postać wyłaniającą się z samochodu, obok którego stali. To był jed






