Wieczór w restauracji był długi i męczący. Brzęk naczyń, zgiełk w kuchni i wymagania klientów całkowicie mnie wyczerpały. Kiedy wyszłam na chłodne nocne powietrze, chciałam tylko wsiąść do samochodu i pojechać do domu, z dala od chaosu minionego dnia.
Szłam słabo oświetloną ulicą, a miękki blask latarni rzucał ciepłe i kojące światło. Mój umysł był wirem myśli, plątaniną emocji, których nie potraf






