Szczęka Declana zaciśnęła się, a jego rozczarowanie było ewidentne. "Rozumiem. Po prostu... zależy mi na tobie, a widząc cię w tak ogromnym stresie, trudno powstrzymać się od chęci niesienia pomocy. Ale wycofam się."
Kiedy spojrzałam mu w oczy, dostrzegłam w nich ciepło i czułość, przez które rozbolało mnie serce. "Przepraszam, Declan," powiedziała, a mój głos drżał od szczerości. "Powinnam była b






