Jazda do centrum miasta była istnym chaosem w porannych godzinach szczytu. Samochody trąbiły i zajeżdżały innym drogę, przez co powoli obawiałam się potencjalnych dojazdów do pracy, gdybyśmy miały podjąć jakiekolwiek zobowiązania.
Ostatecznie dotarłyśmy na osiedle apartamentowców i obok niego znalazłyśmy wolne miejsce, by zaparkować samochód. Powiewał przyjemny wietrzyk, gdy zbliżyłyśmy się do bra






