Szum rwącej wody wypełnił moje uszy, gdy stałam sparaliżowana szokiem, wpatrując się w telefon tonący w muszli klozetowej. Słowa Mary rozbrzmiewały echem w moim umyśle, będąc bolesnym przypomnieniem zdrady, która właśnie się dokonała.
Przez chwilę byłam sparaliżowana, niezdolna pojąć, co się przed momentem stało. Ale potem, jakby wyrwana z transu, rzuciłam się do działania. Bez namysłu sięgnęłam d






