"Coś mi mówi, że ci nie wierzę." Uśmiecha się kpiąco, skutecznie działając mi na nerwy. "Wiem, jak bardzo go nienawidzisz, ale uwierz mi, oddanie się cielesnym uciechom wcale nie jest takie złe."
To nie tak, że na poważnie rozważam taką opcję. Odmawiam, zwłaszcza teraz, gdy uświadomiłam sobie, że jestem jedyną idiotką, która za bardzo to wszystko analizowała. Widok Narkissy opuszczającej jego pokó






