Julie
"Jesteś żałosnym kundlem w porównaniu z prawdziwymi wilkami!" powiedziałam ostro.
Odwrócił się gwałtownie i pokonał dzielący nas dystans w ułamku sekundy. Ból eksplodował na moim policzku i twarzy, gdy zadał cios. Moje usta wypełnił metaliczny posmak.
"Rozumiem, że jesteś pod wpływem dużego stresu," warknął. "Ale jeśli obrazisz mnie jeszcze raz, nie ręczę za siebie."
Ogarnęła mnie wściekłość






