ROZDZIAŁ 125
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Dotarłam do połowy schodów, kiedy frontowe drzwi eksplodowały do wewnątrz.
Nie otworzyły się. Nikt do nich nie zapukał.
Eksplodowały.
Wybuch odrzucił mnie do tyłu. Uderzyłam mocno w schody, ból przeszył mój kręgosłup, podczas gdy drewniane drzazgi posypały się na mnie jak śmiercionośne konfetti. Dzwoniło mi w uszach. Obraz mi się mazał.
Przez dym i hałas dostrzegłam ich






