ROZDZIAŁ 127
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Trzeci dzień na wyspie, a ja wciąż nie przespałam ciągiem więcej niż dwóch godzin.
Za każdym razem, gdy zamykałam oczy, widziałam to – eksplozję, krew, upadającego Dantego. Lufę pistoletu dociśniętą do mojego brzucha, w którym rosło moje dziecko. Wyraz jego oczu, gdy zorientował się, że może nie zdołać nas obronić.
Więc nie spałam. Zamiast tego pracowałam.
Ten pokój stał






