ROZDZIAŁ 131
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Wpatrywałam się w pistolet w mojej dłoni, a potem na przerażoną twarz Thomasa. Jego błagalne, rozpaczliwe oczy były pełne łez, które żłobiły czyste ścieżki w brudzie i krwi na jego policzkach.
Zaszłam tak daleko, nie mając krwi bezpośrednio na własnych rękach. I byłam w ciąży. Nosiłam w sobie nowe życie, a proszono mnie o odebranie cudzego.
Czy dałabym radę to zrobić?
Ci






