CHAPTER 31
DANTE
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Spokojna cisza w samochodzie byłaby, kurwa, idealna, gdyby nie przerywały jej ciche pociągnięcia nosem Lucii i jej okazjonalny szloch, który próbowała stłumić w skórzanym siedzeniu.
Każdy łamiący się dźwięk, jaki z siebie wydawała, skręcał w mojej klatce piersiowej coś dzikiego – częściowo obronną furię, a częściowo surową frustrację, że nie potrafiła dostrzec, co dla niej






