POV Kaelena
Rano skończyłem pakować swoje rzeczy. Przez to, jak długo tu zostałem, nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo zadomowiłem się w tym hotelowym pokoju. Musiałem przejść się po nim trzy razy, żeby upewnić się, że nie zostawiłem maszynki w łazience ani skarpety pod łóżkiem.
Kiedy byłem już pewien, że faktycznie zebrałem wszystko, zniosłem bagaże na parking i zacząć ładować je do wynajętego






