Perspektywa Elary
W ostatniej chwili odwróciłam się ciałem, osłaniając Amarę przed deszczem kul.
Jeden pocisk wbił się w mięśnie moich pleców, sprawiając mi potworny ból. Krzyknęłam, ale starałam się to zdusić, nie chcąc przestraszyć Amary.
Wtedy z radia usłyszałam wołanie Kaelena: — Elara!
Słysząc jego głos, coś we mnie pękło.
Moja wilczyca zawyła we mnie i w ułamku sekundy się przemieniłam.
Moja






