– Markus? – pytam z wahaniem, widząc krew kapiącą z jego palców. Krew jest rozpryskana na jego ramieniu, a głównie na dłoni.
– Nie jest moja – uspokaja mnie.
Ta informacja wcale mnie nie uspokaja. Moja twarz zmienia wyraz z szoku na gniew skierowany ku niemu. Chcę informacji, a nie tajemnic.
– Należy do Lawrence'a – mówi, gdy z pewnością wyczuwa moją złość.
– Kim jest Lawrence? – pyta ostro Kira.






