O, kurwa, nie! Nie ujdzie im to płazem. Szamoczę się w uścisku Cala i Zviada. Rozerwę rodziców Sama na strzępy. A potem nie będę się spieszyć z rozrywaniem Molly na kawałki. Umrze bardzo powoli i w wielkich męczarniach. Ktokolwiek powiedział, że samice i Luny muszą być delikatne i słabe, nie poznał zbyt wielu wilczyc. Jesteśmy równie krwiożercze co samce. A może nawet bardziej, jeśli chodzi o ochr






