Jestem podekscytowana, a Beren wręcz w ekstazie. Beren praktycznie biega w kółko w naszym wspólnym umyśle. Wreszcie będzie mogła biegać po lesie, o czym marzyła od lat. Vickie też jest podekscytowana. Praktycznie podskakuje, gdy docieramy na skraj lasu. Sam jest na mnie zły.
Dobra, jest mi głupio, że unieważniłam jego rozkaz wobec Vickie. Ale nie na tyle, by się zatrzymać. Beren i ja w końcu pobie






