Z perspektywy Hanka
Upewniłem się, że jadę daleko za samochodem ojca, bo chciałem, żeby dotarł na miejsce przede mną, a przy tak wolnym tempie, jakim obecnie jechałem, miałem zjawić się znacznie później, niż się spodziewał.
Mogłem próbować wmawiać sobie, że zwlekałem ze względu na ojca, ale w głębi duszy wiedziałem, że prawdziwym powodem był Ryder. Wiedziałem, że to całkowicie bezcelowe, bo i tak






