Perspektywa Hanka
Pociągnąłem cicho nosem i po raz kolejny przewróciłem się na bok, przyciągając do siebie jedną z poduszek i mocno przytulając ją do twarzy oraz klatki piersiowej.
Nawet się tego nie spodziewałem. W jednej chwili wyłączałem się i powracałem do tego, co działo się wokół mnie, a w następnej czułem ulgę, że spotkanie dobiega już końca. A potem nagle mój ojciec zaczął mówić o tym, jak






