Punkt widzenia Hanka
Było kilka minut po czwartej po południu, dlatego wysiadając z samochodu, nie zadawałem sobie trudu, aby doprowadzić się do bardziej reprezentatywnego stanu. Moją jedyną modlitwą w tym momencie było to, bym nie natknął się na pana Winslowa, ponieważ byłem pewien, że byłby rozczarowany, gdyby zobaczył mnie w takim stanie w drodze do jego firmy. Byłem niemal pewien, że o tej po






