Hank’s POV
Czułem, jak powietrze, które do tego właśnie momentu więziłem w płucach – chociaż nawet nie zdawałem sobie z tego sprawy – uchodzi ze mnie powoli, zaraz po tym, gdy opadłem na fotel w samochodzie i trzasnąłem za sobą drzwiami. Oparłem głowę o zagłówek i pozwoliłem, by moje powieki opadły. Pierwszym obrazem, który pojawił się przed oczami mojego umysłu, był obraz Rydera stanowczo chwyta






