Perspektywa Hanka
Część mojego umysłu przypominała mi o tym, że to, co najwyraźniej dostrzegłem w jego oczach i na całej twarzy, mogło być czymś zupełnie innym, i że to był zły pomysł, którego będę żałować, ale odepchnąłem od siebie te myśli, kładąc dłoń na karku Rydera dokładnie w momencie, gdy znów zaczął przepraszać. Pociągnąłem go ku sobie, pochylając się i przyciskając moje wargi do jego warg






