Punkt widzenia Hanka
Po jakimś czasie odsunął się od stołu i zaczął sprzątać naczynia. Wstałem również ja i zaoferowałem pomoc, którą początkowo starał się odrzucić, ale nie zamierzałem go słuchać. Błyskawicznie uporaliśmy się ze stołem i obaj skierowaliśmy się do przedpokoju. Zauważyłem moment, w którym obaj zwolniliśmy kroku, prawdopodobnie dlatego, że żaden z nas nie wiedział jeszcze, jak znie






