Z perspektywy Hanka
Odcedziłem wodę z ugotowanego spaghetti, podczas gdy Rowan siekał cebulę na drugim końcu blatu. Wylałem odcedzoną wodę do zlewu i odkręciłem kran, żeby zimna woda zmieszała się z wrzątkiem po makaronie, spływając razem w głąb odpływu. Przerzuciłem spaghetti z powrotem do garnka, przykryłem je, po czym odstawiłem na kuchenkę, zostawiając na bardzo małym ogniu.
Garnek na sos sta






