Kiedy przestałem się spieszyć i znów poruszałem się w tempie pozostałych samochodów przede mną, zacząłem prowadzić jedną ręką, podczas gdy drugą bawiłem się telefonem, próbując wybrać piosenkę. W ułamkach sekund przenosiłem wzrok to na telefon, to z powrotem na drogę, bo za nic nie chciałem brać udziału w żadnym pieprzonym wypadku drogowym.
Kiedy z powodzeniem wybrałem piosenkę, odłożyłem telefon






