Punkt widzenia Hanka
Starannie zawiązałem krawat, upewniając się, by nie było na nim ani jednego zagniecenia. Zmarszczyłem lekko nos i cicho prychnąłem, zdając sobie sprawę, że robię to ze znacznie większym skupieniem, niż było to konieczne. Odwróciłem się, sięgnąłem po leżący na łóżku zegarek i po kilku sekundach zapiąłem go na lewym nadgarstku. Moje włosy były już prawie całkowicie suche, na do






