Punkt widzenia Hanka
Wypuściłem z ust ciche westchnienie i powoli schowałem telefon z powrotem do kieszeni, nawet nie zawracając sobie głowy odpisywaniem na resztę wiadomości od taty.
Mój ojciec bywał takim utrapieniem niemal za każdym cholernym razem, że w tym momencie na samą myśl o nim zaczynałem odczuwać autentyczne zmęczenie.
Oparłem głowę o oparcie kanapy, po kilku chwilach wciągając głęboko






