Punkt widzenia Hanka
– Przestań mnie nazywać kryptogejem – powiedziałem ze zaciśniętymi ustami i patrzyłem, jak lekko przewraca oczami, po czym zaczyna przepraszać.
– Dobra, dobra, przepraszam za to – odparł, by niemal natychmiast kontynuować. – Rozumiesz, po prostu nie lubię robić niczego z ludźmi, którzy nie wyszli jeszcze z szafy. To sprawia, że w mojej głowie wydaje się to przeklęte, wywołuje






