Punkt widzenia Hanka
– To szalone... – zawiesiłem głos i zaśmiałem się krótko, po czym dokończyłem: – To naprawdę szalone, chłopie, wręcz niesamowite.
– W dobrym czy w złym sensie? – zapytał po chwili, a ja zamrugałem, patrząc na niego, zanim pokręciłem głową. – Żartujesz sobie teraz? Oczywiście, że w dobrym, w bardzo dobrym sensie – powiedziałem i patrzyłem, jak lekko się uśmiecha, zanim znów si






