Matteo przeklął fakt, że alkohol płonący w jego żyłach nie pozwolił mu utrzymać wystarczająco mocnego uścisku. Gen wyrwała się z jego ramion stanowczo zbyt łatwo, wpatrując się w Paula Brooksa.
– O mój Boże! – pisnęła Gen. – Minęło chyba...
– Dziesięć lat? – powiedzieli oboje w tym samym czasie.
Paul pokonał dzielącą ich przestrzeń i zamknął ją w mocnym uścisku. Obrócił nią dookoła, a Gen zachic






