Matteo odsunął się od niej i musnął kciukiem jej policzek. Na jej propozycję w jego oczach błysnęła iskra.
– Jesteś pewna? – zapytał.
– Pod jednym warunkiem – powiedziała, unosząc palec.
– Nie spodoba mi się to, prawda?
– Obowiązują te same zasady, co tamtej pierwszej nocy, kiedy odwiozłeś mnie do domu. Żadnego seksu – oznajmiła stanowczo.
Zmrużył jedno oko i zasznurował usta. – Wychodzi na to,






