– Myślisz, że mogłabyś pomóc mi znaleźć wykrywacz pluskiew? – zapytała Genevieve.
– Eee… masz w mieszkaniu problem z robalami? – zapytała Becca.
Genevieve zachichotała, kończąc upinanie włosów w skomplikowany kok. – Nie, chodzi mi o pluskwę, urządzenie podsłuchowe.
Becca zamilkła na dłuższą chwilę. – Wszystko w porządku, Gen?
*Czy* wszystko było w porządku? Gen nie widziała Matteo poprzedniego dni






