Genevieve głośno wciągnęła powietrze, gdy zaczęło się łomotanie. Spojrzała na zegar, który wskazywał 12:30. Szybko odłożyła wibrator na szafkę nocną i poprawiła koszulkę na ramiączkach, która zdążyła się zaplątać wokół jej ramion. Chwyciła kij bejsbolowy stojący przy drzwiach sypialni i ostrożnie ruszyła korytarzem w stronę głównej części dziennej, skąd widziała drzwi wejściowe.
Ktokolwiek to był






