Matteo z powodzeniem zmieszał ją swoją odpowiedzią. Jej czoło zmarszczyło się, a usta zacisnęły, gdy próbowała rozszyfrować jego intencje. Postanowiła przewrócić oczami, zamiast brnąć w tę grę.
– Będę musiała iść na zakupy. Jestem pewna, że obowiązuje jakiś dress code.
Matteo odepchnął się od ściany i pociągnął ją za sobą w stronę ich sypialni. – To druga część twojej kary. Ja ci coś wybiorę.
– O






