Genevieve milczała, podczas gdy Matteo prowadził. Nie był już brawurowy. Zatrzymywał się na czerwonym świetle, używał kierunkowskazów, skinął głową w stronę przejeżdżającego radiowozu. Gniew wciąż w nim tkwił. Widziała to w sposobie, w jaki zaciskał dłonie na kierownicy i zamykał oczy na skrzyżowaniach. Chciała wyjaśnić, co tak naprawdę skłoniło ją do spotkania z Michele, ale wiedziała, że w takim






