Wizerunek Paula jako chłopaka z sąsiedztwa pękł i ukazał sadystę, którego tak desperacko starał się ukryć. "Ty przysięgałeś, ja przysięgałem, dużo powiedziano i jeszcze więcej zignorowano, nie sądzisz?" – zapytał Paul, ściskając dłoń Matteo z siłą, która z założenia miała go zastraszyć.
"To moi współpracownicy, Leo i Stephen" – rzucił Matteo, kiwając głową w stronę swoich ludzi.
"Miło was poznać






