Matteo zaciągnął się głęboko papierosem i wypuścił dym przez uchylone okno. To był długi dzień i jeszcze dłuższą połowę spędził na prasówkach i spotkaniach w cztery oczy z dziennikarzami. Nawet po tym, jak skończył i odprawił Bellę, wciąż miał przed sobą mnóstwo pracy z tego *innego* powodu, dla którego przyjechał do LA. Teraz wreszcie nadszedł czas, by cała jego ciężka praca zaowocowała w ostatec






