Genevieve krążyła tam i z powrotem przy taśmie bagażowej, obserwując monitory, by sprawdzić, kiedy wyląduje lot jej współlokatorek. Frankie siedział na krawędzi karuzeli bagażowej ze zniecierpliwionym wyrazem twarzy.
"Zanim zaczną się te rozdzierające bębenki piski, mamy tu kilka zasad, które musimy ustalić, Gen" – zaczął Frankie, wyciągając papierosa z paczki trzymanej w tylnej kieszeni spodni.






