Kap. Kap. Kap. Kap. Gen zrezygnowała z szukania pierwszego źródła kapania, gdy zaczęła słyszeć drugie. To akurat zlokalizowała dość szybko po tym, jak Dwójka zostawił ją samą: to była ona sama. Wciąż była przywiązana do krzesła. Nie wiedziała, jak długo tam przebywała. Mogło to być kilka godzin, a może nawet kilka dni. „Jedynka” przynajmniej nie dotrzymał obietnicy i nie odciął jej palców. Jeden z






