Matteo spuścił głowę, podczas gdy Frankie przekazywał rozkazy swoim ludziom. Wziął głęboki oddech i się odwrócił.
– Chcę osobiście zobaczyć się z właścicielem klubu, a także z ochroną – zażądał, ruszając z powrotem do klubu. – Chcę, żeby wszyscy tutaj zostali przesłuchani. Nikt stąd nie wyjdzie, dopóki nie odpowie na nasze pytania.
– Policja...
– Nie chcę, żeby policja się tym zajmowała, Frankie.






