Genevieve wychyliła kolejny kieliszek tequili i z hukiem odstawiła go na bar. – A potem zaprosił mnie na randkę. I się zgodziłam – powiedziała Gen, wzruszając ramionami. – Co doprowadza nas do teraźniejszości.
Głośna muzyka w klubie wprawiała w drżenie butelki z alkoholem za barem. Gdziekolwiek spojrzała, widziała mężczyzn i kobiety splecionych w intymnych pozycjach. Nie widziała Leo, ale wiedział






