*O Boże,* pomyślała Genevieve, wciągając sukienkę na biodra. Wzięła głęboki oddech i pociągnęła po raz ostatni, tak że materiał zakrył jej piersi. Oparła dłoń o lustro, by złapać oddech. Odsunęła się i wygładziła sukienkę na ciele. Odwróciła się i uniosła biodro, przyglądając się obcisłej, szmaragdowej kreacji z rozcięciem sięgającym talii i gołymi plecami. Stłumiła jęk i wyszła z przymierzalni.






